Wiesz, gdzie jest maszyna. Pytanie, gdzie ma pracować jutro
Monitoring maszyn pokazuje, gdzie jest sprzęt i czy pracuje. Prawdziwa wartość pojawia się wtedy, gdy te dane pomagają zaplanować kolejne zlecenie, operatora i termin.
Monitoring maszyn najczęściej zaczyna się od bardzo prostego problemu. Właściciel chce wiedzieć, gdzie stoi koparka, czy agregat nadal jest na budowie, ile godzin przepracowała ładowarka albo czy ktoś nie wyjechał sprzętem poza wyznaczony teren.
To są konkretne pytania i właśnie dlatego monitoring GPS maszyn budowlanych ma sens. Nie trzeba dzwonić do operatora, kierownika czy magazyniera tylko po to, żeby ustalić podstawowe fakty.
Po pewnym czasie pojawia się jednak następne pytanie.
Skoro już wiem, gdzie jest sprzęt i co się z nim dzieje, to czy mogę również lepiej wykorzystać go w firmie?
Bo sama wiedza, że koparka stoi od trzech dni na placu, jest przydatna. Jeszcze bardziej przydatna jest wtedy, gdy w tym samym czasie kilkadziesiąt kilometrów dalej zaczyna się inwestycja, na której ta koparka mogłaby zarabiać.
Lokalizacja odpowiada na pytanie, gdzie jest maszyna. Telematyka powinna pomagać odpowiedzieć także na pytanie, co zrobić z nią dalej.
Monitoring maszyn to dopiero początek
W OchronaMaszyn.pl skupiamy się na tym, żeby sprzęt pracujący w terenie przestał być dla firmy niewidoczny.
W zależności od rodzaju maszyny można zbierać informacje o lokalizacji, czasie pracy, zapłonie, ruchu, opuszczeniu geostrefy, napięciu instalacji, danych z magistrali CAN czy sygnałach z dodatkowych czujników. Zakres zależy od modelu sprzętu, dostępnych sygnałów i sposobu montażu.
Nie każda maszyna potrzebuje tego samego.
W przypadku koparki kluczowe mogą być motogodziny i czas pracy. W agregacie ważniejsze będzie uruchomienie, napięcie, paliwo albo dane ze sterownika. Przy kontenerze może wystarczyć lokalizacja oraz informacja o nieautoryzowanym przemieszczeniu. Przy narzędziach i osprzęcie można z kolei wykorzystać niewielkie znaczniki, które pozwalają sprawdzić, czy wyposażenie nadal znajduje się tam, gdzie powinno.
Najważniejsze jest jednak to, żeby informacja miała sens dla osoby prowadzącej firmę. Nie interesuje jej numer parametru zapisany w elektronice urządzenia. Interesuje ją odpowiedź:
- maszyna dzisiaj pracowała,
- zrobiła siedem godzin,
- nadal stoi na budowie,
- nie była uruchamiana w weekend,
- opuściła teren o konkretnej godzinie.
Dopiero wtedy dane zaczynają być użyteczne. Więcej o samym pomiarze opisujemy na stronie ewidencji czasu pracy maszyny.
Co zrobić z informacją, że maszyna stoi?
I tu dochodzimy do rzeczy, o której przy monitoringu mówi się rzadziej.
Telematyka pokazuje nie tylko, co sprzęt robi. Bardzo szybko zaczyna też pokazywać, czego nie robi.
Jeżeli maszyna przez kilka dni stoi bezczynnie, można zacząć się zastanawiać, czy wynika to z harmonogramu, awarii, braku operatora czy zwyczajnie z braku kolejnego zlecenia.
Właściciel może więc widzieć, że ma wolny sprzęt. Nadal jednak musi znaleźć dla niego pracę. I właśnie tutaj monitoring zaczyna łączyć się z innymi narzędziami.
Budowo.pl pozwala wyszukiwać inwestycje i przetargi pojawiające się w różnych częściach Polski. Z punktu widzenia firmy posiadającej maszyny oznacza to coś bardzo prostego: można wcześniej zobaczyć, gdzie zaczyna się robota, zamiast czekać, aż ktoś sam zadzwoni.
Jeżeli w systemie widzimy, że dwie maszyny kończą pracę w przyszłym tygodniu, a jednocześnie możemy sprawdzić, jakie nowe inwestycje pojawiają się w danym regionie, zaczynamy patrzeć na sprzęt inaczej.
Nie tylko jak na majątek, który trzeba pilnować, lecz także jak na zasób, który trzeba możliwie dobrze wykorzystać.
Maszyna sama na budowę nie pojedzie
Jest jeszcze drugi element, którego nie da się oddzielić od sprzętu: ludzie.
Można mieć wolną koparkę i nową inwestycję, ale ktoś musi ją jeszcze obsłużyć.
W wielu firmach ten fragment nadal działa bardzo tradycyjnie. Dyspozytor ma arkusz, telefon, grupę na komunikatorze i sporą część planu w głowie.
Kto kończy budowę w piątek? Kto ma wolny poniedziałek? Który operator może pracować na konkretnej maszynie? Kto jest na urlopie? Kogo można wysłać na zastępstwo? Czy człowiek i sprzęt są dostępni w tym samym terminie?
Przy kilku osobach da się to jeszcze układać ręcznie. Przy większej liczbie ludzi i równoległych budowach zaczynają się pomyłki, telefony i ciągłe przekładanie planu.
Dlatego obok OchronaMaszyn rozwijana jest BRYGA, system przeznaczony do planowania i rozliczania pracy wykonywanej w terenie. W jednym miejscu można zestawić obsadę, przypisania ludzi do maszyn i budów, raporty pracy oraz brakujące potwierdzenia, zamiast odtwarzać wszystko z kilku rozmów.
Sprzęt, ludzie i robota zaczynają się łączyć
Jeżeli spojrzymy na firmę budowlaną trochę szerzej, szybko okazuje się, że wszystkie te informacje dotyczą w zasadzie jednego procesu.
- Maszyna kończy pracę na jednej inwestycji.
- System pokazuje, że jest dostępna.
- Budowo.pl pozwala zobaczyć, gdzie pojawia się kolejna potencjalna robota.
- BRYGA pomaga sprawdzić, czy do maszyny można przypisać odpowiedniego człowieka.
- OchronaMaszyn.pl pokazuje później, co dzieje się ze sprzętem po wysłaniu go na miejsce.
Nie chodzi o to, żeby tworzyć jeden ogromny program do wszystkiego. Chodzi o to, żeby informacje, które już istnieją w firmie, zaczęły wspierać ten sam proces.
Lokalizacja sama w sobie nie zarabia
GPS jest przydatny, ale sama kropka na mapie rzadko rozwiązuje większy problem biznesowy. Prawdziwa wartość pojawia się wtedy, gdy można z informacji wyciągnąć wniosek.
- Maszyna stoi zbyt długo.
- Sprzęt pracował krócej, niż zakładaliśmy.
- Agregat nie był uruchamiany od kilku dni.
- Pojazd opuścił wyznaczony teren.
- Koparka kończy zlecenie i będzie dostępna od przyszłego tygodnia.
- Operator jest wolny w tym samym terminie.
- W okolicy pojawia się nowa inwestycja.
Każda z tych informacji osobno jest użyteczna. Połączone zaczynają wpływać na to, jak firma wykorzystuje swoje zasoby.
Nie trzeba wdrażać wszystkiego naraz
Nie każda firma potrzebuje od razu rozbudowanej telematyki, systemu dyspozytorskiego i integracji kilku źródeł danych.
Czasami wystarczy zacząć od dwóch maszyn. Sprawdzić, ile faktycznie pracują. Zobaczyć, jak często stoją. Ustawić geostrefy i powiadomienia. Dodać monitoring agregatu albo kontenera.
Później można uporządkować obsadę ludzi, a następnie sprawdzić, gdzie znaleźć kolejne inwestycje i lepiej wykorzystać wolny sprzęt.
Technologia ma sens wtedy, gdy rozwiązuje realny problem firmy, a nie wtedy, gdy po prostu daje kolejny panel do oglądania.
Bo ostatecznie nie chodzi tylko o to, żeby wiedzieć, gdzie stoi maszyna. Chodzi o to, żeby wiedzieć, co się z nią dzieje, kto na niej pracuje i gdzie może zarabiać dalej.
Najczęstsze pytania
Co poza lokalizacją może pokazywać monitoring maszyn?
Czy telematyka pomaga wykryć niewykorzystane maszyny?
Czy trzeba od razu wdrażać system dla całej floty?
// Następny krok
Chcesz wiedzieć nie tylko, gdzie jest maszyna, ale też jak naprawdę pracuje?
Zaczynamy od sprzętu i informacji, które mają znaczenie w Twojej firmie: lokalizacji, czasu pracy, geostref albo wybranych danych z maszyny.
Zobacz telematykę maszyn